Ile kosztuje życie w Chinach

Adrian Mierzejewski jako ekspert TVP

Drodzy czytelnicy, mamy dla Was prawdziwy hit! Naszym gościem jest 41-krotny reprezentant Polski w piłce nożnej. Rekordzista pod względem wysokości transferu z Ekstraklasy. Zapraszamy do przeczytania krótkiej rozmowy z Adrianem Mierzejewskim, który opowie, ile kosztuje życie w Chinach.

Adrian Mierzejewski to prawdziwy obieżyświat. W swojej karierze występował w Turcji, Arabii Saudyjskiej oraz Australii. W lipcu został zawodnikiem Changchun Yatai.

Kariera piłkarska pozwoliła Ci poznać uroki życia w Turcji, Arabii Saudyjskiej, Australii i Chinach. Który, z tych krajów, Twoim zdaniem jest najprzyjemniejszy do życia?

Zdecydowanie są to Zjednoczone Emiraty Arabskie, gdzie miałem przyjemność grania przez rok. W swojej karierze 3 lata spędziłem w Turcji, 2 lata w Arabii Saudyjskiej, rok w Emiratach oraz rok w Australii. Teraz gram w Chinach, ale zdecydowanie ten rok w Emiratach był dla mnie najprzyjemniejszy. Super pogoda, idealne warunki do życia, plaże, piękne widoki, dużo miejsc do zwiedzania. Wiadomo, jak to w Dubaju, wszystko musi być naj… najlepsze i największe. Burj Khalifa, Legoland, Aquaparki. Wszystko robi ogromne wrażenie.  Naprawdę bardzo mi się tam podobało i chciałbym zamieszkać tam po zakończeniu kariery przez jakiś czas. Mogę powiedzieć, że zakochałem się w Dubaju.

Adrian Mierzejewski z kangurem

Miałeś jakieś obawy przed transferem do Chin?

Oczywiście, że miałem bardzo duże obawy. Chiny stanowiły dla mnie zagadkę. Wcześniej nie wyjeżdżałem aż tak daleko, w nieznane. Jeśli chodzi o Australię, czy nawet Arabię Saudyjska można gdzieś doczytać, jak tam się żyje, do kogoś zadzwonić. Z Chinami był problem. Ogólnie był to jeden wielki znak zapytania. Wcześniej, przy wyborze klubu, stawiałem też na edukację dzieci. Chciałem grać w miejscu, gdzie dzieci mogły coś zobaczyć i miały zorganizowaną szkołę. W Chinach szkoła stanowiła duży problem, ale udało się znaleźć jedną Amerykańską Szkołę w Changchun. Zdecydowało to, że podpisałem kontrakt. 

Jeśli chodzi o życie to też była zagadka. Jednak po przyjeździe przekonałem się, że da się tutaj żyć. W klubie są obcokrajowcy – Ighalo, reprezentant Nigerii, Lasse Vibe, czy zawodnik grający w ostatnim sezonie w Lokomotiwie Moskwa z Maćkiem Rybusem. Największy problem stanowi blokada Internetu. Musimy ściągać programy pozwalające odblokować Google, Twittera czy Instagrama. Różnica czasu stanowi także pewien kłopot, ale do tego już się przyzwyczailiśmy.

Opowiedz Nam, ile kosztuje życie w Chinach?

Ile kosztuje życie w Chinach? Tutaj akurat jestem zaskoczony, bo wydawało mi się, że będzie taniej. Jeśli chodzi o jedzenie to na pewno jest zdecydowanie drożej. Około 2/3 razy drożej niż w Polsce. Bardzo ciężko znaleźć zdrową żywność. Wszędzie można znaleźć chińskie jedzenie. Bardzo mało jest restauracji z kuchnią międzynarodową – przynajmniej w mieście Changchun. Wszędzie są tylko nudle albo te chińskie pierożki. Niektórzy zawodnicy i trener przygotowania fizycznego zamawiają mięso z Szanghaju. W mieście są 2 sklepy z produktami z całego świata, ale oczywiście jest tam dość drogo. Chleb zamawiamy z Pekinu. Ciężko jest znaleźć zdrowsze pieczywo więc to, które uda się znaleźć jest przepłacone. Jeśli ktoś chce kupić zdrowy chleb to musi za niego zapłacić około 40 Juanów – za taki nieduży bochenek.

Można dostać także kilka produktów z Polski. Widziałem mleko Łaciate, jakieś dżemy. Ceny tych produktów są około 3 razy wyższe niż w kraju. Mleko kosztuje w przeliczeniu około 10 zł. Kupujemy francuskie dżemy, które kupowaliśmy zarówno w Arabii jak i w Emiratach i Australii. Są one około 2 razy droższe. Najdroższe są owoce i warzywa, szczególnie te sprowadzane. Myślę, że przynajmniej 3 razy droższe. Ogólnie żywność kosztuje więcej niż w Polsce. Z kolei bardzo tanie są ubrania czy zabawki. Znaleźliśmy kilka takich marketów, można powiedzieć bazarów, gdzie można kupić wszystko bardzo tanio. Porównując ceny nawet do Ali Express to tutaj Changchun jest jeszcze 2-3 razy taniej. Artykuły do domu czy zabawki są prawie za darmo. Ubrania są trochę tańsze niż w Polsce, markowe ciuchy są w podobnych cenach.

 Wiesz, ile wynosi przeciętne wynagrodzenie w Chinach (poza piłką nożną)?

Ile wynosi wynagrodzenie? Z tego, co słyszałem to ludzie w Changchun zarabiają około 4 000 – 4 500 Juanów. Kwota ta w przeliczeniu to około 2 000 zł. Jest to kwota, która wystarcza na spokojne  życie – po chińsku. Oczywiście nie można sobie wtedy pozwolić na zagraniczne jedzenie i chodzenie do restauracji.

Ile kosztuje obiad dla 2 osób w restauracji?

To zależy. Są tutaj 2/3 restauracje, gdzie za obiad dla dwóch osób trzeba zapłacić około 300/400 zł. Jest to znacznie więcej niż w Polsce. Dodatkowo nie są to topowe restauracje i jedzenie nie jest najlepsze. Jest to dobra opcja, jak chce się coś urozmaicić.

Ile kosztuje paliwo?

Akurat na to pytanie nie znam odpowiedzi, bo nie prowadzę samochodu w Changchun. Wszyscy zawodnicy mają swojego kierowcę, któremu płacimy miesięczną pensję. Jest on naszym prywatnym 24 godzinnym szoferem. Jest to bardzo popularne w Chinach w przypadku obcokrajowców. Żeby móc prowadzić samochód w Chinach trzeba mieć chińskie prawo jazdy. Żeby zdać egzamin, trzeba znać Chińskie znaki itd. Na pewno jest to bardzo trudne. Dodatkowo, z tego co widzę, Chińczycy jeżdżą tak, że poruszanie się w ruchu ulicznym kosztuje wiele stresu. Nie przestrzegają zasad i ten kto większy i odważniejszy ma pierwszeństwo.Adrian Mierzejewski w chińskiej drużynie

Ile kosztuje wynajęcie mieszkania?

Tutaj widełki są spore, widziałem apartamenty od 4 000 Juanów, czyli 2 000 zł. Są też takie kilkupoziomowe, za które trzeba zapłacić 20 000 – 25 000 Juanów. Nasz fizjoterapeuta z Brazylii wynajmuje apartament około 70 m2 za 2 500 Juanów. Nie są to oczywiście jakieś ekstra warunki ani ekskluzywna dzielnica. Co ciekawe jako piłkarze mamy też do dyspozycji hotel. Każdy z zawodników ma swój pokój i jeśli jest bez rodziny może mieszkać cały czas w pokoju hotelowym, gdzie mamy też zgrupowania. Chętni mogą skorzystać także z hotelowego wyżywienia.

Koszt życia w Chinach – podsumowanie

Mamy nadzieję, że podobał Wam się artykuł, w którym Adrian Mierzejewski opowiedział, ile kosztuje życie w Chinach. Jeśli macie jakieś pytania to zachęcamy do komentowania na Naszym Facebookowym i Twitterowym profilu.

*zdjęcia pochodzą z prywatnego Instagrama Adriana.

Chcecie dowiedzieć się, ile kosztuje życie w różnych miejscach?