Edukacja

Ile kosztuje życie w Japonii

ile kosztuje życie w Japonii

Drodzy czytelnicy, mamy dla Was kolejny ciekawy tekst. Znani ludzie opowiadają nam o życiu w różnych zakątkach świata. Dowiedzieliście się już, ile kosztuje życie w Chinach, UK i w USA. Tym razem Shiori opowie o tym, ile kosztuje życie w Japonii.

Powiedz naszym czytelnikom coś o sobie

Wychowałam się w Warszawie i od pięciu lat mieszkam w Japonii. Uwielbiam próbować i zdobywać nowe doświadczenia. Po przyjeździe do Japonii pracowałam pierwszym sklepie z watą cukrową na Harajuku, jako apareru (w japońskim sklepie z ubraniami) oraz jako freelancer dwujęzyczna hostessa na targach. Próbowałam wszystkiego co chociaż trochę mnie zaciekawiło. Kiedyś pisałam bloga o Japonii i ostatnio postanowiłam wrócić do blogowania z nową stroną. Poza tym zawsze interesowały mnie nowe technologie, grafika komputerowa i programowanie i mam nadzieję teraz pójść bardziej w tym kierunku.

Shiori

Skąd pomysł na wyjazd do Japonii?

W gimnazjum zainteresowałam się dzielnicą Harajuku – dzielnica mody, głównie alternatywnej. Fascynowało mnie to, że pomimo rygorów jakie są w Japonii ludzie mają możliwość ubrania się często wręcz ekstremalnie i mają miejsce gdzie mogą się poczuć chociaż trochę sobą. W czasach kiedy byłam w gimnazjum farbowanie włosów na różne nienaturalne kolory zdecydowanie nie było popularne, tak samo jak ubieranie się inaczej niż wszyscy. Myślę, że większość z nas ma okres w życiu, szczególnie nastoletnim, kiedy chce wyrwać się ze szkolnej rutyny i znaleźć swoje miejsce lub przynależność do pewnej grupy. Dla mnie Harajuku to była właśnie metafora takiego miejsca. Zaczęło się od Harajuku, następnie zaczęłam interesować się głównie muzyką, filmami i językiem. Przez internet też często rozmawiałam z Japończykami.

Pierwszy raz przyjechałam do Japonii w wieku 19 lat z byłym chłopakiem Japończykiem. Wyjazd był zupełnym przypadkiem – mieliśmy jechać do Anglii, skończyliśmy w Japonii. Po powrocie do Polski zaczęłam studia i założyłam mini biznes. Po kilku miesiącach nie mogłam znaleźć sobie miejsca, biznes wyszedł lepiej niż się spodziewałam, ale to nie było to. Im dłużej studiowałam tym mocniej byłam przekonana, że jestem w złym miejscu i nie chcę spędzić tu kolejnych trzech lat swojego życia. Jak dużo osób po pierwszej upragnionej wycieczce do Japonii – serce gdzieś mi się zgubiło w tłumie na Shibuyi i wiedziałam, że muszę wrócić, aby je odnaleźć.

Harajuku

Jak oceniasz Japonię? Jest to przyjemne miejsce do życia?

Poza kulturą pracy, która jest tutaj tematem rzeką i porannym pociągiem, najlepszym określeniem jakie przychodzi mi do głowy to wygoda i w miarę dostatek. Pracując nawet za najniższą stawkę można się tu samodzielnie utrzymać – nawet w Tokio. Poza podstawowym utrzymaniem stać nas także na wyjście od czasu do czasu ze znajomymi i na odłożenie pieniędzy na czarną godzinę. Plusem jest także to, że dostanie się do lekarza nie jest tu dużym problemem i w większości miejsc nie trzeba się nawet umawiać na wizytę, żeby zostać przyjętym tego samego dnia.

Co zaskoczyło Cię na miejscu?

Zaskoczyło mnie zdecydowanie jak wygodne jest tu życie. W większych miastach konbini (convinience store – „wygodny” sklep 24/h) jest nawet co kilka kroków, więc kiedy o 2 w nocy zachce nam się jeść, zawsze możemy coś kupić. Nazwa mówi sama za siebie – w środku jest mikrofalowka, czajnik z wrzątkiem, jest maszyna do kopiowania i druku oraz bankomat. W konbini wyślemy paczkę i zapłacimy rachunki. Kupimy też ładowarkę do telefonu, proszek do prania, maseczkę na twarz, banana i piwo. I oczywiście napój na kaca. Wszystko w jednym miejscu.

Kolejną wygodą jest to, że przy wejściu do banku czy urzędu zazwyczaj stoi osoba wydająca numerek. Jeśli nie wiemy gdzie iść, albo jakie dokumenty nam są potrzebne zazwyczaj taka osoba nas poprowadzi albo pokaże, które dokumenty wypełnić.

Z drugiej strony, pomimo opinii nowoczesnego kraju, Japończycy są bardzo przywiązani do archaicznych rozwiązań.

Jednym z przykładów jest zakładanie konta w banku. W 2015 zostałam zapoznana z nową opcją – bankowość internetowa. Nie potrzeba już tsucho (taka „książeczka bankowa”) i można robić przelewy przez Internet. Niestety same zrobienie przelewu wymaga podania kilku kodów i haseł, więc jest dosyć czasochłonne. Tak samo karty – posiadam dwie – kartę do wypłacania pieniędzy z bankomatu i debetową (także kompletna nowość w Japonii). Żadną z nich nadal nie można płacić zbliżeniowo.

Informatycy tutaj często nie wiedzą co to RAM, strony internetowe nadal wyglądają jak za dawnych czasów, bardzo duża część osób w domu nie ma komputera i nawet nie umie go używać (także i osoby w wieku 20 lat), ale równie dużo osób używa najnowszego iPhone, posiada najnowsze konsole i głaszcze aibo – robo-psa w centrum handlowym.

Miałaś jakieś obawy przed wyjazdem?

Raczej miałam obawy co się stanie, jeśli nie wyjadę. Myślałam tylko i wyłącznie o tym, żeby spełnić swoje marzenie. I chociażby miało by mi się nie udać – wolałabym mieć świadomość, że próbowałam. Nawet jeśli Japonia nie okazała się taka jak ją sobie wyobrażałam i w miejscu marzeń pojawiła się szara rzeczywistość wiem jedno – nie żałuję. W końcu uczymy się na błędach, a doświadczenia pozwalają nam dorosnąć.

Opowiedz Nam, ile kosztuje życie w Japonii ?

Jest to oczywiście bardzo uzależnione od tego gdzie mieszkamy. Jako, że przez większość czasu mieszkałam w Tokio podam ceny tokijskie.

Rozpisując moje koszty życia jak mieszkałam sama wyglądały mniej więcej tak (ceny w jenach):

 +
wypłata140 000 – 190 000 
czynsz 60 000
woda (raz na 2 mies.) 2 000 – 4 000
prąd 5 000-8 000
gaz 3 000-6 000
telefon 12 000
Internet 5 000
jedzenie 20 000 – 40 000
ubezpieczenie zdrowotne 5 000
wyjście ze znajomymi 10 000-30 000

Oczywiście są to ceny przybliżone. Teraz doszedł mi jeszcze podatek obywatelski – mniej więcej 100 000 jenów płatne raz w roku. Podwyższyli mi także ubezpieczenie zdrowotne na 20 000 jenów chociaż nie zarabiam więcej. Warto dodać, że ubezpieczenie nie pokrywa kosztów leczenia 100%, a jedynie 70%. Średnio wizyta u lekarza „pierwszego kontaktu” wynosi więc 1 000-2 000 jenów.

Przykładowe ceny rozrywek

  • Kino – 1 000 – 1 800 jenów
  • Park rozrywki – 3 000 – 10 000 jenów
  • Karaoke – freetime – 1 000 – 2 000 jenów / 30 min – 200 – 1 000 jenów
  • Klub – kobiety – 500 – 2 500 jenów / mężczyźni – 1 000 – 4 000 jenów
  • Zjedzenie waty cukrowej na Harajuku – 900 jenów
  • Ubrania dla kobiet kosztują około 2 900 jenów

Warto zwrócić uwagę, że japońskie ceny często są podawane bez wliczonego podatku (obecnie 10%) i czasem obok ceny tylko jest napisane „+ tax„.

Ile wynosi przeciętne wynagrodzenie w Japonii?

Godzinówka w Tokio wynosi średnio 1 000 jenów, chociaż coraz częściej można spotkać trochę wyższe stawki typu 1100-1500 jenów.

W pracy na etat miesięcznie na początku zazwyczaj proponują 180 000 – 250 000 jenów netto  raz lub 2 razy bonus (wysokość jest zależna od firmy).

Osoby z doświadczeniem i zdolnościami mają szanse na wyższą stawkę, jednak zazwyczaj wypłata jest zależna od lat przepracowanych w firmie. Często też wliczona jest określona ilość nadgodzin – ok. 20 – 40 godzin.

Ile kosztuje obiad dla 2 osób w restauracji?

Bardzo tanie są miejsca jak Yoshinoya, Matsuya gdzie można zjeść pełen set obiadowy za około 500 jenów. Za talerzyk sushi – 2 kawałki – 100-200 jenów. Najczęściej na obiad wydaje się 1 000 – 2 000 jenów na osobę.

Ile kosztuje paliwo? – życie w Japonii

Z tego co znalazłam 1l kosztuje około 120-160 jenów.

Z ciekawostek dodam, że w Tokio parking często kosztuje za dzień około 1 500 – 2 000 jenów, za 30 min 200-400 jenów, dlatego zdecydowanie bardziej opłaca się dojechać pociągiem.

Ile kosztuje wynajęcie mieszkania?

Cena mieszkania jest tu uzależniona od odległości od stacji oraz od linii jaką stacja obsługuje. Za malutkie mieszkanko (kilka m2) przy jednej z większych linii w Tokio płaciłam około 60 000 jenów miesięcznie, ale nieco dalej lub przy bardziej lokalnych liniach można znaleźć mieszkanie nieco większe za podobną kwotę. Za jeden pokój średnia cena to 40 000 – 80 000 jenów, za mieszkanie dwu pokojowe jest to około 60 000 – 14 0000 – dla przykładu za mieszkanie 40m2 teraz płacę około 90 000 jenów, natomiast podobne mieszkanie w Saitamie kosztowało 45 000 jenów.

Wynajmując mieszkanie w Japonii trzeba się liczyć z tym, że zazwyczaj są one nieumeblowane, (poza łazienką i kuchnią) więc przy przeprowadzce trzeba samemu kupić łóżko czy sprzęty kuchenne. Na samym początku też trzeba zapłacić kwotę wysokości prawie 4-5 razy miesięcznej opłaty. Na tą kwotę składa się między innymi ubezpieczenie, koszt sprzątania, podziękowanie dla właściciela i opłata dla agencji.

Jak wyglądają ceny w supermarketach?

Supermarkety różnią się tutaj zdecydowanie od znanych nam supermarketów. Raczej powinniśmy je nazywać marketami, bo do super im daleko. Dla przykładu zazwyczaj są do wyboru 1-2 marki cukru (1kg 100-200 jenów), soli(1 kg 100-200 jenów), mąki. Nie ma za bardzo wyboru, szczególnie wśród mąk – podstawą tu jest pszenna (1kg 100-400 jenów) i ziemniaczana (250g – 100-150 jenów). Najdroższe są owoce i warzywa. Często sprzedawane tu są na sztuki. Za jednego brokuła czy kalafiora ok. 100-200 jenów, kiwi 1 szt – 100 jenów, jabłko 100-200 jenów, pomidor 100-200 jenów, pomarańcza – 100-150 jenów. Najtańsze są banany – często za kilka sztuk 100-200 jenów. Za to winogrona często widzę za 300, a nawet i za 1000 jenów. Truskawki za dosłownie kilka- max. kilkanaście sztuk koło 300-600 jenów. Jajka 8 szt. 120-200 jenów.

Najlepszą opcją są jednak wyprzedaże przed zamknięciem sklepów. Czasem można kupić mięso za 30% czy nawet 50% ceny, więc czasami udawało mi się kupić 300 g piersi z kurczaka za 200 jenów. Niestety chociaż to Japonia ryby są dosyć drogie.

kraj kwitnącej wiśni

Jak najłatwiej dostać się do Japonii, ile kosztuje taka wycieczka?

Najłatwiej oczywiście spakować się i polecieć. Od stosunkowo niedawna jest nawet bezpośredni lot z Warszawy do Tokio.

W związku z umową między Japonią, a Polską nie musimy załatwiać wizy przed wylotem. Po przekroczeniu granicy Japonii dostajemy stempelek w paszporcie z wizą turystyczną na 3 miesiące. Od kilku lat jest także dostępna wiza pracuj i zwiedzaj. Zdecydowanie polecam osobom, które chciałyby zamieszkać w Japonii lub zobaczyć jak się tu mieszka.

Przy dwutygodniowej wycieczce jeżeli mamy w planach budżetowe zwiedzanie jedynie Tokio i okolic możemy dać radę zmieścić się nawet w 5 000 zł, jednak jeżeli chcemy zwiedzić trochę więcej, wyjechać poza Tokio i nie wybierać jedynie tańszych opcji warto przygotować około 10 000 zł.

Podsumowanie

Mamy nadzieję, że podobał Wam się kolejny tekst dotyczący kosztów życia. Sami widzicie, że koszty życia w Japonii są wysokie. Macie jakieś komentarze lub coś do dodania? Zachęcamy do dyskusji i zapraszamy na bloga autorki tekstu:

https://necohouse.com/

Do tego, aby podróżować potrzebne są pieniądze. Chcielibyście zarabiać więcej? O tym jak negocjować podwyżkę dowiesz się z naszego artykułu.

Aby zarabiać więcej można także przejść z umowy o pracę na B2B – o tym, ile możesz zyskać dowiesz z innego naszego artykułu.

Ile pieniędzy potrzeba do godnego życia u nas w Polsce? O tym przekonasz się czytając artykuł – Ile kosztuje życie w Polsce?

You Might Also Like

1 Comment

Leave a Reply

Captcha loading...