Edukacja

Język niemiecki w pół roku – czy to możliwe?

Nauka języka niemieckiego wymaga czasu – po prostu. Ale ile czasu wystarczy, by naprawdę zacząć mówić? Jak długo trzeba uczyć się języka, by móc z czystym sumieniem podjąć pracę w Niemczech i dlaczego niektórzy mają tu trochę łatwiej? Jakie krążą wokół tego mity i czy istnieją skuteczne sposoby na opanowanie języka w zaledwie pół roku?

Ewelina Toruńczak-Pawłowicz to ekspert z zakresu nauczania języków obcych, a także lektor i metodyk języka niemieckiego z wieloletnim doświadczeniem. W programach swoich kursów języka niemieckiego w Warszawie stawia na efektywność i realizację celów kursanta. Jak nikt inny wie zatem, jak uczyć siebie i innych, by osiągnąć maksymalny efekt w minimalnie krótkim czasie.

–––

Znajomość języka obcego wystarczająca do pracy zawodowej to poziom minimum B1-B2. Ile czasu potrzeba do opanowania języka niemieckiego na takim poziomie zakładając, że jest to nauka od absolutnych podstaw?

To zależy, ile mamy czasu i jak mocno jesteśmy zmotywowani (śmiech). A tak naprawdę zgodnie z Europejskim Systemem Opisu Kształcenia Językowego osiągnięcie poziomu B1 wiąże się z pracą przez 350-400 godzin lekcyjnych, a poziomu B2 – ok. 500-600 godzin. Czyli tak na spokojnie na standardowym kursie języka niemieckiego potrzebujemy ok. 1,5-2 lat na poziom B1 lub 2,5 roku na opanowanie poziomu B2.

Myślę, że taka perspektywa jest budująca – zwłaszcza dla ludzi, którym wydaje się, że nigdy nie będą zdolni do nauczenia się języka niemieckiego od podstaw, zaczynając naukę dopiero w wieku dorosłym. A pamiętajmy, że mówimy tu o czasie opanowania języka niemieckiego w warunkach standardowych, czyli lekcje zaledwie 2 razy w tygodniu po 1,5 godziny. Poza tym praca, dom, dzieci, zajęcia dodatkowe…

Czy naukę da się znacząco przyspieszyć? W internecie pełno jest reklam programów przyswajania wiedzy przez sen – człowiek włącza takie kilkugodzinne nagranie i idzie spać, a rano ma już tę wiedzę w głowie. To realne?

Nauka języka obcego to proces. Nie działa tak, że przeczytamy 10 książek, przyswoimy sobie zawartą w nich wiedzę i idziemy zdać egzamin jak w przypadku np. makroekonomii na studiach. Poznawanie nowego języka ma także podłoże fizjologiczne. W mózgu muszą wytworzyć się odpowiednie struktury, połączenia nerwowe, z których potem będziemy mogli korzystać. Język to nie tylko teoretyczna wiedza, ale przede wszystkim skuteczna komunikacja. Co z tego, że ktoś będzie potrafił wyjaśnić regułkę, jak stworzyć tryb przypuszczający czy powiedzieć, kiedy użyć czasu Perfekt, jeśli nie będzie umiał wykorzystać tej wiedzy w praktyce?

Co do programów, które mają pomóc przyswoić wiedzę przez sen – sama nie próbowałam. Myślę, że może to być pomocne, by zmienić nastawienie do nauki i odprężyć się. Takie programy wprowadzają umysł w stan relaksacji i wówczas wydajność mózgu naturalnie się zwiększa. Nie wierzę natomiast w takie cuda, że włączymy sobie na noc kilkugodzinne nagranie, a rano będziemy mogli już mówić płynnie po niemiecku (śmiech).

Nawiązując jeszcze do pytania, czy naukę można znacząco przyspieszyć – można. W einfach so! prowadzimy nawet specjalistyczne kursy intensywne języka niemieckiego, które pozwalają zrealizować cały semestr w zaledwie 4 tygodnie. Pamiętajmy jednak, że tempo przyswajania wiedzy zależy od wielu czynników – naszej motywacji do nauki, zaangażowania w cały proces, umiejętności koncentracji na zadaniu, znajomości innych języków obcych, jakości materiałów pomocniczych, wiedzy naszego lektora i przemyślanego planu działania.

Bardzo powszechną trudnością w nauce języków obcych – nie tylko języka niemieckiego – jest zapominanie tego, co jeszcze kilka tygodni temu pamiętaliśmy doskonale. Jak utrwalić sobie zdobytą wiedzę, jeśli nie mamy możliwości używać tego języka na co dzień?

Widocznie wcale tak doskonale tego nie pamiętaliśmy (śmiech). To naturalne, że nie używając języka i nie osłuchując się z nim cały czas, zapominamy słówka czy struktury gramatyczne. Jeśli zależy nam na skutecznym osiągnięciu biegłości językowej, dbajmy po prostu o kontakt z językiem niemieckim. Wystarczy symboliczne 15 minut dziennie, by ta relacja była podtrzymywana. Świetną strategią jest też włączanie języka obcego w inne nasze aktywności w ciągu dnia – jeśli lubimy seriale, włączmy taki z napisami w języku niemieckim i już mamy pracę z językiem!

Jeśli chodzi o słówka, najlepiej uczymy się ich w kontekście, w zdaniach. Róbmy więc fiszki, zawieszajmy na lodówce karteczki, ustawiajmy przypomnienia na smartfonie. Chodzi o to, by stale inicjować kontakt z tymi słówkami – powtarzać, powtarzać i jeszcze raz powtarzać.

Da się w ogóle dojść do takiej biegłości w języku niemieckim, że nieużywana przez jakiś czas wiedza nie będzie wyparowywała z głowy?

Na każdym poziomie zaawansowania możemy mieć takie poczucie, że coś nam z tej głowy wyparowało, ale to wszystko wciąż jest gdzieś tam w naszym mózgu zapisane. Sztuka polega na tym, by wrócić do nauki, odnowić kontakt z językiem niemieckim, a z czasem wiedza się odświeży. Jak wspomniałam wcześniej, nauka języka to też fizjologia i powstałe połączenia nerwowe tak szybko się nie redukują (śmiech). Co najważniejsze, skupmy się na nauce bez stresu, w przyjaznej i motywującej atmosferze. To sprawa kluczowa, by nasz wysiłek przyniósł efekty.

Na swojej stronie internetowej bardzo dużo piszecie o motywacji. Co powinien zrobić kursant, kiedy nauka języka niemieckiego zaczyna iść naprawdę opornie?

Powrócić do fundamentów. Przypomnieć sobie, jaki cel chcieliśmy zrealizować, po co właściwie zaczęliśmy naukę, jaką wartość dodaną miała wprowadzić znajomość języka niemieckiego do naszego życia. Taka autorefleksja jest bardzo ważna, gdy czujemy, że trudności się piętrzą, a motywacja do dalszej nauki słabnie.

Może w międzyczasie zmieniła się nasza sytuacja osobista i już tak bardzo nie potrzebujemy znajomości niemieckiego? A może cele, które postawiliśmy sobie na początku nauki, nie są realne w danym miejscu i czasie? Dobrze jest porozmawiać o wszystkich wątpliwościach ze swoim trenerem językowym i wypracować wspólnie jakieś stanowisko – skorygować działania, zmienić strategię. Takie pojawiające się co jakiś czas kryzysy to naturalna sprawa i nie muszą wcale oznaczać końca przygody z językiem niemieckim – wystarczy je przepracować.

Czy samodzielna nauka słówek metodą „powtórz to milion razy”, którą wszyscy chyba znamy z lat wczesnoszkolnych, jest efektywna?

Nieee, wystarczy powtórzyć pół miliona razy (śmiech). Oczywiście jest to jakaś metoda na przyswojenie pojedynczych słówek. Pytanie, jak długo tak zdobyta wiedza zachowa się w naszej pamięci. Z mojego doświadczenia wynika, że niezbyt długo – dlatego lepiej jest wdrożyć bardziej skuteczne długofalowo metody.

Uświadommy sobie, że w nauce jakichkolwiek słówek najważniejszy jest kontekst – stąd warto uczyć się ich bezpośrednio w zdaniach albo przynajmniej w zestawieniu czasownik-rzeczownik, przymiotnik-przyimek, już nie mówiąc o nauce rzeczownika od razu z rodzajnikiem i liczbą mnogą.

Bardzo efektywna jest też metoda skojarzeń i angażowanie w cały proces nauki naszej wyobraźni. Kojarzymy dane słówko z czymś, co już znamy albo zapamiętujemy podobieństwa między brzmieniem i zapisem tego słówka w innym lub naszym języku. Wszystko zależy od kreatywności uczącego się.

Wasza szkoła języka niemieckiego w Warszawie prowadzi zajęcia dla nawet kilkuset kursantów rocznie. Ile lat miał Wasz najmłodszy i najstarszy klient? Czy można być „za starym” lub „zbyt młodym” na kurs języka niemieckiego?

Ze względu na biznesowy profil einfach so! większość naszych Klientów stanowią młodzi ludzie około 30-stki. Specjalizujemy się w nauczaniu dorosłych pod rozwój kariery zawodowej, ale pojawiają się też u nas również nastolatki i dzieci – dla nich najczęściej organizujemy zajęcia indywidualne, które pozwalają maksymalnie dopasować metodę i tempo nauki do bieżących potrzeb. Nasza najstarsza kursantka miała ok. 70 lat i radziła sobie równie dobrze co 30-latki, a przy tym była niesamowicie zaangażowana w każde zajęcia i naukę pomiędzy nimi.

Do nauki języka niemieckiego nigdy nie jest się „zbyt młodym” czy „za starym”. Wszystko zależy od motywacji wewnętrznej, systematyczności, koncentracji. Dzieci rzeczywiście mają najbardziej „chłonne” umysły, ale to dorośli ludzie wiedzą, jaki sposób i tryb nauki są dla nich najbardziej efektywne. Są świadomi swoich motywacji i mają cele, do których konsekwentnie dążą – to bardzo pomaga się rozwijać i zdobywać nowe umiejętności.

A co z wrodzonymi predyspozycjami? Czy niektórzy naprawdę rodzą się po prostu z naturalnym talentem do języków? Z czego to może wynikać?

Literatura fachowa podaje, że osoby uzdolnione językowo wykazują wyższy stopień znajomości języka w porównaniu z osobami, które uczyły się w takich samych warunkach i miały taką samą motywację. Jest to związane z potencjalnymi możliwościami poznawczymi oraz cechami poza-intelektualnymi. Jednak talent do języków to nie wszystko – trzeba z tym skarbem pracować, by osiągnąć dobre rezultaty. Zatem znowu sprowadza się to do wytrwałej, systematycznej pracy i utrzymywania ciągłego kontaktu z językiem niemieckim. Bez tego nawet największy talent nie zapewni sukcesu.

Na koniec konkret – pani Ewelino, jak od absolutnego zera nauczyć się języka niemieckiego w pół roku? Czy są dla takich osób jakieś specjalne kursy języka niemieckiego w Warszawie?

Trzeba by dobrze zaplanować sobie ten proces. Wypisać konkretne cele, wybrać odpowiednie i wartościowe materiały, a także zaangażować dobrego lektora-trenera językowego. Do takiego przedsięwzięcia warto od razu podejść z nastawieniem, że nauka przez te pół roku będzie trwała niemal cały czas.

Ważne, by już od pierwszego dnia używać tylko i wyłącznie języka docelowego. Komunikować się tylko za pomocą tego języka – dokładnie tak, jak małe dzieci uczą się mówić od swoich opiekunów. Dzieci próbują powtarzać kolejne słowa po swoich rodzicach, a rodzice wymawiają je poprawnie, by dziecko miało punkt odniesienia. Dorośli stosują synonimy, gestykulują i stale utrzymują werbalny kontakt, a przede wszystkim tworzą swojemu dziecku bezpieczne i bezstresowe otoczenie, które zdecydowanie sprzyja nauce każdego języka – w tym niemieckiego.

Reasumując, opanowanie języka niemieckiego w zaledwie pół roku jest możliwe, ale to bardzo ciężka praca dla tych najbardziej wytrwałych. W einfach so! wierzymy jednak, że chcieć, znaczy móc – a do podjęcia takiego wyzwania zdecydowanie rekomendujemy kurs indywidualny języka niemieckiego. Takie zajęcia pod okiem dobrego specjalisty to najlepsze rozwiązanie dla ambitnych i zdeterminowanych, którzy chcą zobaczyć efekty nauki jak najszybciej.

Ekspert:

Ewelina Toruńczak-Pawłowicz
CEO, lektor i metodyk w einfach so!
Szkoła języka niemieckiego w Warszawie

Zachęcamy do zapoznania się również z:



You Might Also Like

No Comments

    Leave a Reply

    Captcha loading...