Czym jest patriotyzm konsumencki?

Stowarzyszenie Przedsiębiorców i Rolników Swojak

Finansowy Siłacz ma dla Was kolejną dobrą wiadomość. Udało nam się nawiązać współpracę ze Stowarzyszeniem Przedsiębiorców i Rolników Swojak, które przygotowało akcję Swój do swego po swoje. Owocem współpracy jest ten artykuł. To oczywiście nie koniec. W kolejnych tygodniach będziemy chcieli Wam omówić, o co walczy Stowarzyszenie, a także przedstawić korzyści jakie przynosi patriotyzm konsumencki.

Jednym z najmodniejszych tematów współczesnego życia gospodarczego jest zagadnienie patriotyzmu konsumenckiego. Dla wielu osób zwracanie uwagi na narodowość podczas zakupów trąci zaściankiem. Z kolei inni głoszą dokładnie odwrotne poglądy. Aby dojść do prawdy, Finansowy Siłacz postanowił porozmawiać z Karolem Skorkiem, Prezesem Zarządu Stowarzyszenia Przedsiębiorców i Rolników SWOJAK. Przedsiębiorcy oraz działacze tej organizacji mogą poszczycić się tym, iż prowadzą kampanię „Swój do swego po swoje”, czyli jedną z najsprawniejszych i najbardziej znanych akcji promujących etnocentryzm konsumencki.

FS: Panie Prezesie, czym jest patriotyzm konsumencki i gospodarczy? Czy są to pojęcia tożsame?

KS: Patriotyzm konsumencki to postawa polegająca na preferowaniu przy zakupach produktów krajowych, regionalnych i lokalnych. Patriotyzm gospodarczy to pojęcie szersze, gdyż uwzględnia również aktywność państwa, które w przetargach publicznych preferuje krajowe firmy. Takie działanie może mieć pozytywne efekty, lecz nie musi, a często wręcz bywa wyłącznie przejawem marnotrawienia pieniędzy podatnika, bądź zwyczajnej korupcji.

FS: Czy jest Pan prywatnie konsekwentnym patriotą konsumenckim?

KS: Wprawię Państwo w osłupienie, ale nawet ja nie jestem konsekwentnym patriotą konsumenckim. Czasami po zakupy również chodzę do zagranicznych sieciówek. Bez sentymentów kupuję również to, czego nie produkuje się w naszym kraju. Poprzez patriotyzm konsumencki nie rozumiem bezkrytycznego wspierania krajowych firm, całkowicie ignorując cenę oraz jakość produktu. Zawsze jednak, kiedy mam taką możliwość, wspieram lokalnego przedsiębiorcę. Nigdy nie chodzę do fast-foodów. Wspieram miejscowych rolników, drobne sklepy z warzywami, piekarnie, cukiernie i masarnie. Trzymam pieniądze w polskim banku. Tak właśnie rozumiem bycie patriotą konsumenckim.

FS: Dlaczego w takim wypadku warto być patriotą konsumenckim?

KS: Niektórzy przedsiębiorcy zajmujący się eksportem mówią, że patrzą niechętnie na patriotyzm konsumencki. Zwyczajnie boją się sytuacji, w której zagranica przestanie nabywać ich produkty, z przyczyn ideologicznych. Takie stawianie sprawy może jednak być uznane za swoiste odwracanie kota ogonem. Zachodni klient i zachodni politycy zawsze wspierają swojego, natomiast import traktowany jest tam raczej jako smutna konieczność. Mogę podać na to dziesiątki przykładów.

Kiedy wybuchł kryzys, Fiat zamknął w Polsce swoją najbardziej rentowną fabrykę, by ratować własny rynek pracy. Francuski minister rolnictwa S. Le Foll nawoływał do kupowania francuskiego mięsa i mleka ze względu na załamanie ekonomiczne. Gdy tylko nie kupiliśmy kilkunastu śmigłowców marki Caracal, rozpętano burzę. Aby robić interesy w Niemczech, każdy polski przedstawiciel handlowy musi przyjechać na rozmowę niemieckim autem – i jest to dobrze widziane.

We wszystkich bogatych krajach, takich jak Niemcy, Francja czy Japonia, wszelkie badania potwierdzają istnienie silnego patriotyzmu konsumenckiego wśród członków społeczeństwa. Przyjrzyjmy się ostatniej kampanii prezydenckiej w USA. Prezydent Donald Trump oprócz hasła „Let’s Make America Great Again”, posługiwał się hasłem „Buy American – Hire American”. Skoro więc każdy dba o swój własny biznes, dlaczego mamy być w tym gorsi? Polska nie powinna być papugą narodów; nie powinna być również epigonem wszystkiego tego, co zachodnie. Polska powinna być wolnym i niezależnym krajem, który potrafi znaleźć swoje miejsce w zglobalizowanym świecie oraz zglobalizowanej gospodarce. Tylko o to walczymy.

FS: Skąd wziął się u Pana pomysł odtworzenia akcji „Swój do swego po swoje” oraz założenia SPiR SWOJAK?

KS: Moim marzeniem od zawsze było, by Polska została prawdziwym wysoko rozwiniętym krajem. Aby ten cel osiągnąć, po pierwsze, robienie biznesu w kraju nad Wisłą nie może być zadaniem karkołomnym. Działalność gospodarczą trudno się dzisiaj prowadzi głównie ze względu na inflację prawa oraz zbyt ostry fiskalizm państwa. Zmiany w powyższym zakresie są jednak zadaniem dla polityków. Drugą kwestią jest to, że potrzebujemy własnego handlu, przemysłu i usług. To zadanie dla nas, czyli konsumentów. I w tym właśnie widzę rolę akcji „Swój do swego po swoje” oraz SPiR SWOJAK. Naszą rolą jest edukowanie społeczeństwa w zakresie patriotyzmu konsumenckiego oraz informowanie o tym, jakie kapitały stoją za daną spółką.

FS: Dziękujemy za rozmowę i życzymy wytrwałości w działaniu.

Mamy nadzieję, że spodobał się wam wywiad z panem Karolem Skorkiem, który rozpowszechnia patriotyzm konsumencki. Jeśli macie jakieś sugestie, pytania lub coś do dodania to zapraszamy do komentowania na naszym blogu oraz na fanpage. Podzielcie się z nami swoimi spostrzeżeniami.

Zapraszamy do zapoznania się również z artykułem: