Pracoholizm – kiedy praca staje się nałogiem

pracoholizm

Podczas urlopu z niecierpliwością zerkasz na służbowego e-maila? Nie masz czasu na odpoczynek i realizację swoich pasji, ponieważ większość dnia spędzasz w biurze? Twoja praca pochłania maksimum uwagi? Jeśli na chociaż jedno z tych pytań odpowiedź jest twierdząca, to istnieje ryzyko, że grozi Ci pracoholizm!

Dynamicznie rozwijająca się gospodarka, tempo życia, wielozadaniowość, dążenie do perfekcjonizmu w każdym obszarze życia sprawiają, że pracoholizm staje się jednym z najczęściej występujących nałogów współczesnego świata. Najprościej rzecz ujmując jest to uzależnienie od pracy powodujące ciągły, wewnętrzny przymus jej wykonywania, jak również myślenia o niej oraz – w przypadku, kiedy możliwość zajęcia się codziennymi obowiązkami zawodowymi jest ograniczona (na przykład podczas urlopu) – pojawia się uczucie dyskomfortu. Co jednak ciekawe, pomimo że pracoholizm uznawany jest za jeden z nałogów, to jednocześnie jest akceptowalny społecznie. Osoby ambitne, zaangażowane, poświęcające się pracy, traktowane są często jako szczególnie cenne dla organizacji. Pracodawcy i pracownicy nie zdają sobie często sprawy, jak wiele taka postawa przynosi szkody – dla wszystkich stron.

GDZIE KOŃCZY SIĘ ZAANGAŻOWANIE?

Granica między dużym zaangażowaniem w pracę a pracoholizmem jest niemal niewidoczna. Niepokojących sygnałów jest jednak wiele. Najczęściej zaczyna się od zostawania dłużej w pracy, nakładania na siebie coraz większej ilości zadań i zobowiązań. Z jednej strony pojawia się lęk, czy dam radę sobie ze wszystkim poradzić, z drugiej natomiast – entuzjazm związany z kolejnymi wyzwaniami i ich wykonaniem. Pojawia się również poczucie wyjątkowości – oto jestem jedyną osobą, która potrafi wykonać dane zadanie. W konsekwencji wewnętrzna potrzeba, aby wykonać dodatkowe zadania wieczorami bądź podczas weekendów, jest coraz silniejsza.

Intensywny tryb życia zawodowego skutkuje w końcu przemęczeniem i rosnącym poziomem stresu, które odbierają siły oraz niekorzystanie wpływają na kontakty z innymi ludźmi. Satysfakcję dają wyłącznie kontakty biznesowe. Stąd też na pytanie „co słychać?”, pracoholik zwykle odpowiada o swojej pracy i sprawach zawodowych. Relacje z rodziną i bliskimi cierpią, ponieważ kontakty interpersonalne, które nie mają żadnego związku z pracą, zaczynają jawić się w oczach pracoholika jako strata czasu. Zdarza się nawet, że zmęczenie, stres i wewnętrzny pęd do realizacji kolejnych zadań, przekładają się na agresywne reakcje. Dzieje się tak szczególnie wtedy, kiedy na coś trzeba poczekać.

Czy pracoholik dąży do perfekcji?

Dążenie do perfekcji sprawia, że pracoholik poświęca coraz więcej czasu na kwestie zawodowe, choć wydaje się, że nie ma już takiej możliwości. Zmęczenie i irytacja nasilaną się, co negatywnie wpływa na życie osobiste, zdrowie, ale również… na życie zawodowe. Zwiększa się zarówno ryzyko zawału serca, jak również depresji i wypalenia zawodowego. Zazwyczaj jako pierwsze pojawia się uczucie chronicznego zmęczenia.

Wreszcie pomimo wytężonej pracy, pracoholik nie czuje już satysfakcji z osiąganych celów. Stres odczuwany każdego dnia w połączeniu ze zmęczeniem spowodowanym wytężoną pracą sprawiają, że efektywność zaczyna spadać. Dochodzą do tego problemy ze snem, pogarszająca się koncentracja, wyczerpanie psychiczne i emocjonalne oraz gorszy stan zdrowia. W relacjach ze współpracownikami pojawia się arogancja, brak cierpliwości, empatii i zrozumienia. Zdarza się również, że pracoholicy z powodu problemów ze zdrowiem, ale również z chęci wypełnienia swoich zadań, sięgają po używki i substancje psychoaktywne, które mają im w tym pomóc. Niestety zamiast tego, wpędzają się w kolejny nałóg.

ZŁOTY ŚRODEK?

Czy w dzisiejszym świecie istnieje „złoty środek” i realna szansa na osiągnięcie „work-life balance”? Na szczęście tak. Wiedząc jak negatywne skutki niesie za sobą pracoholizm, warto mu zapobiegać i nie doprowadzać do sytuacji, kiedy poradzenie sobie z sytuacją będzie niemal niemożliwe. Zwłaszcza, że samemu trudno wyjść z nałogu. Ogromnym wsparciem – zarówno w zapobieganiu, jak i poradzeniu sobie z trudną sytuacją – są przyjaciele, rodzina oraz profesjonalni terapeuci.

Odpowiedź na pytanie jak być jednocześnie zaangażowanym, ambitnym, cenionym przez organizację pracownikiem oraz osiągać równowagę pomiędzy życiem zawodowym i prywatnym jest trudna. Można znaleźć wiele  teorii, publikacji, pomysłów na ten temat. Sami pracodawcy starają się zapobiegać tego typu problemom oferując zróżnicowane pakiety benefitów.  Od elastycznych godzin pracy, masaży, pokojów relaksu, profilaktyki zdrowotnej czy kart sportowych. Kluczowe jest jednak uświadomienie samemu sobie, co nazywamy szczęściem oraz nauczenie się wyznaczenia priorytetów i skutecznego rozdzielania życia prywatnego od pracy. Później kluczem do sukcesu staje się konsekwencja w realizacji swojego planu i założeń. Poczucie satysfakcji z życia przełoży się wreszcie na efektywność i pozwoli podejmować się nowych zadań z entuzjazmem.

Czego sobie i Państwu życzę!

Jeśli macie w swoim otoczeniu pracoholików to zachęcamy do dyskusji.