Życie na kredyt

Czy opłaca się prowadzić życie na kredyt?

Na pewno każdy z Was zna kogoś kto regularnie pożycza pieniądze. Nie ma znaczenia czy są to pożyczki bankowe, czy od rodziny i znajomych. Chodzi o pewne tendencje i przyzwyczajenie się, że życie na kredyt to obecnie normalne zjawisko. Trudno wyrokować skąd bierze się taki styl życia. Nie można jednoznacznie stwierdzić, czy wynika on z braku wiedzy, nieprzewidywaniu konsekwencji, czy po prostu zwykłej ludzkiej lekkomyślności. Teraz wspólnie zastanówmy się…

Czy każdy kredyt jest zły?

Oczywiście, że nie każdy kredyt jest zły. Stwierdzenie „życie na kredyt” jest w pewnym sensie uproszczeniem rzeczywistości. Sam posiadam kredyt hipoteczny i uważam, że nie ma w tym nic złego. W dzisiejszych czasach niestety mało osób w młodym wieku stać na zakup własnego mieszkania za gotówkę. Wsparcie się kredytem stało się koniecznością. Dodatkowo trzeba wspomnieć, że posiadanie mieszkania jest bardzo ważną potrzebą, dlatego kredyt hipoteczny z założenia nie jest niczym złym – oczywiście jeśli nie zaciągniecie go w maksymalnej wysokości. Wtedy zbyt wysoka rata może doprowadzić do wielu problemów. Poza tym, co by nie mówić to kredyt hipoteczny jest relatywnie bezpieczny, a co za tym idzie tani.

Najgorsze są wszelkiego rodzaju „pożyczki chwilówki”. Oprocentowanie takich produktów jest bardzo wysokie i niestety mogą one w krótkim czasie doprowadzić na skraj bankructwa, albo wpędzić w pętlę zadłużenia. Dlatego zaciągaj kredyty, ale rób to z głową.

Kiedy pożyczanie pieniędzy staje się niebezpieczne?

Najprościej powiedzieć, że pożyczanie staje się niebezpieczne w momencie, kiedy tracimy nad tym kontrolę. Ale czym jest ta kontrola? Na pewno tracimy kontrolę w momencie, kiedy na spłatę pożyczki musimy zaciągnąć kolejną, ale to już jest etap wyższy. Moim zdaniem problem i niebezpieczeństwo zaczyna się w momencie, kiedy chcemy pożyczać pieniądze na nasze zachcianki. Kiedy pożyczamy pieniądze na nowy samochód, wakacje itd. Nie mam tutaj na myśli rat konsumenckich czy leasingów, które w określonych sytuacjach mogą być korzystne lub bardzo korzystne. Oczywiście wiele osób, może powiedzieć, że mój punkt widzenia jest bardzo konserwatywny, ale jestem nauczony, że w momencie, kiedy mnie na coś nie stać to rezygnuje z takiej przyjemności do czasu, aż uda mi się odłożyć określoną kwotę. Zachęcam wszystkich do podobnego działania 😊

Rzecz jasna nie ma nic złego w pożyczeniu pieniędzy, jeśli chwilowo nie mamy środków tzn. jestem w trakcie sprzedaży mieszkania, spodziewamy się wypłaty wynagrodzenia itd. Natomiast trzeba rozgraniczyć sytuacje, w których potrzebuję pieniędzy na dziś – wpływ otrzymam na 100% za miesiąc od przypadku, w którym najpierw pożyczę, bo potrzebuję, a później będę myślał, jak zarobić…

Takie myślenie to bardzo dobra recepta na spektakularną porażkę…

Jakie konsekwencje niesie za sobą życie na kredyt?

Może wydawać się, że życie na kredyt nie wiąże się z żadnymi konsekwencjami. Pożyczamy pieniądze, kupujemy to na co mamy ochotę, jeździmy na wczasy. Nie musimy na to wszystko czekać, mamy to już tu i teraz. Po co się martwić tym co będzie, skoro można żyć chwilą?

Kiedyś pewien mądry człowiek powiedział mi, że pewne rzeczy planuje się na wypadek, gdy coś pójdzie nie po naszej myśli. Tak też jest z życiem na kredyt. W momencie, kiedy wszystko idzie bardzo dobrze, życie na kredyt może nie mieć żadnych konsekwencji. Gorzej, kiedy coś się przysłowiowo wysypie… Wtedy zaczynają się duże kłopoty… Warto mieć świadomość, że takie kłopoty dotyczą najczęściej nie jednostek, a całych rodzin. Dlatego warto budować oszczędności na czarną godzinę.

Życie na kredyt ma także pewną negatywną konsekwencję nie stricte finansową. Człowiek przyzwyczajony do tego, że może mieć „wszystko” bardzo szybko przyzwyczaja się do luksusu i coraz trudniej mu zrezygnować z jakiejś przyjemności. Takie podejście może wpływać także na relacje międzyludzkie.

Niestety nie zawsze jest kolorowo i może się także przytrafić, że coś pójdzie nie tak. Choroba czy utrata pracy może zburzyć piramidę polegającą na życiu od 10-ego do 10-ego kolejnego miesiąca. Zobowiązania trzeba płacić, a skoro braknie środków to trzeba coś sprzedać…

Niestety w skrajnym przypadku to prosta droga na ulicę…

Jak zachować się mając w swoim otoczeniu taką osobę?

Mając w swoim otoczeniu osobę żyjącą na kredyt na pewno nie można zbagatelizować tego tematu. Prędzej czy później temat może dotknąć Was bezpośrednio. Owszem można powiedzieć „jego życie – jego sprawa”, ale trzeba mieć świadomość, że być może sami będziecie musieli spłacać zobowiązania takiego człowieka, aby pomóc mu uniknąć chociażby „windykatorów”. Na pewno trzeba tutaj cały czas edukować, uświadamiać, mówić o negatywnych konsekwencjach zadłużania. Nie można także w nieskończoność udzielać pożyczek takiej osobie, chyba że chcecie zostać sponsorem, ale to już inny temat.

Mamy nadzieję, że spodobał się Wam wpis o tym, jak wygląda lub może wyglądać życie na kredyt. Jeśli macie jakieś sugestie, pytania lub coś do dodania zapraszamy do komentowania na naszym blogu oraz na fanpage.